Awans Legii do Ligi Mistrzów? Niestety, nie udało się!

awans Legii do Ligi Mistrzów

Żal, smutek, ale przede wszystkim wstyd. Awans Legii do Ligi Mistrzów się nie udał i Legia tylko zremisowała z Sheriffem Tyraspol 0-0. Polska piłka pierwszy raz od pięciu lat nie będzie miała reprezentanta w fazie grupowej europejskich pucharów!

To była lekcja pokory, na którą żal było patrzeć. Gdy Legia w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów przegrała z przeciętną Astaną, nie była w stanie przyznać, że zagrała słabo. A gdy 2 tygodnie później mistrz Polski tylko zremisował u siebie z Sheriffem, też nikt nie zamierzał uderzyć się w pierś.

Zakład o butelkę whisky

Po meczu w Warszawie (1-1) obrońca Damian Dąbrowski wykłócał się z dziennikarzami, a z jednym nawet założył się o butelkę whisky, że Legia na pewno wygra w Mołdawii i awansuje do Ligi Europy. Trener Jacek Magiera szukał wymówek w napiętym terminarzu, a Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej napisał na Twitterze:

Wszyscy psioczą na Legię i mają rację bo grali piach, ale do fazy grupowej wejdzie Legia, słowo Prezesa. P.S. Nie można przegrać z Nimi. podkreślał szkoleniowiec mistrzów Polski na pomeczowej konferencji prasowej.

Generalnie cała polska piłka nie miała w sobie za grosz pokory, tylko prężyła muskuły. Wystarczyło jednak, że Mołdawianie trochę się postarali i te mięśnie zwiotczały, jakby ktoś przyłożył do nich szpilkę.

Awans Legii do Ligi Mistrzów pod znakiem zapytania 

Mistrzowie Polski w czwartek zagrali fatalnie. Awans Legii do Ligi Mistrzów miał jeden warunek – warszawska drużyna musiała w Tyraspolu zdobyć chociaż jedną bramkę. Czas uciekał, sytuacja robiła się coraz bardziej nerwowa, a piłkarze Legii nie potrafili stworzyć nawet pół groźnej sytuacji. Sprawy nie ułatwiło też wyrzucenie z boiska Michała Pazdana. Obrońca reprezentacji Polski w ciągu minuty otrzymał 2 żółte kartki i goście przez ponad 50 minut musieli grać w osłabieniu.
Efekt był taki, że Legia nawet nie biła głową w mur, bo do tego muru nie była w stanie dotrzeć.

Spóźniona lekcja pokory

„Nie ma żadnej wymówki dla tego, co się stało. Muszę ochłonąć. Krytyka uzasadniona. Też bardzo to przeżywam, ale wyjdziemy z tego silniejsi” – napisał na Twitterze Dariusz Mioduski, właściciel klubu.
Legii wcześniej nie pomógł zimny prysznic z Astaną, nie zrobił na niej wrażenie kubeł lodu po pierwszym meczu z Sheriffem, więc dwumecz zakończył się katastrofą. I doskonale o tym wiedział trener Jacek Magiera.

Cokolwiek bym nie powiedział, to i tak nie zmieni wyniku i faktu, że nie awansowaliśmy. To był nasz cel, nie sprostaliśmy zadaniu. Gratuluję przeciwnikowi, który w dwumeczu był od nas lepszy. Zawaliliśmy, nie będę udawał. Na pewno tę drużynę stać, żeby grała lepiej. To jest dla nas trudny moment. Tak w sporcie bywa – trzeba się podnieść jak najszybciej i znaleźć motywację. podkreślał szkoleniowiec mistrzów Polski na pomeczowej konferencji prasowej.

Pogromcy nie byli tuzami

Przegrany awans Legii do Ligi Mistrzów oznacza, że żadnej polskiej drużyny nie będzie w fazie grupowej europejskich pucharów, a taka sytuacja ostatni raz zdarzyła się w 2012 r.!
W tym sezonie w II rundzie eliminacji Ligi Europejskiej odpadły Jagiellonia Białystok (z azerskim Kabala FK) i Arka Gdynia (z duńskim FC Midtjylland), a w kolejnej fazie poległ Lech Poznań (z holenderskim Utrechtem).

Z kolei Legia w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów nie dała rady kazachskiej Astanie. Jakby tego było mało, to pogromcy Polaków wcale nie okazali się piłkarskimi potęgami, bo każdy z nich przegrał już z… kolejnym rywalem.
– To, że żadna drużyna nie zagra w fazie grupowej europejskich pucharów jest porażką całej polskiej piłki – przyznał Magiera.

Przeczytaj też: 

Potop szwedzki zatrzymany – Legia w Lidze Mistrzów!

Polacy odpadli z Euro 2017, ale zwycięzcami zostali kibice!

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.