Nasi za granicą: Kryzys w karierze Błaszczykowskiego?

Robert Lewandowski zachwycał w Bundeslidze, o Łukaszu Skorupskim rozpisywała się włoska prasa, a Kamil Grosicki i Jakub Błaszczykowski sprawdzali, z którego miejsca na ławce rezerwowych najlepiej widać boisko. Wszystkiemu przyglądał się aktywny w mediach społecznościowych Grzegorz Krychowiak, który od dłuższego czasu leczy kontuzję. Właśnie tak naszym piłkarzom za granicą minął luty.

Robert Lewandowski (Bayern Monachium)

Ambasador polskiej piłki na cały świat w lutym także nie zawiódł. Strzelił dwa gole z FC Augsburg, jednego z Darmstadt i dołożył do tego wszystkiego prestiżowy fakt – wyprzedził w klasyfikacji strzelców Pierre-Emericka Aubameyanga z Borussii Dortmund.

“ Top-top-top snajper!” – pisały o Lewandowskim niemieckie media i bez wahania przyznawały najwyższe noty.

Nikogo już więc nie dziwi, że Polak łączony jest z takimi klubami jak Real Madryt czy Paris Saint Germain, a włodarze Bayernu Monachium co kilka dni muszą zapewniać, że polski napastnik jest dla nich bezcenny.

I oby tak dalej, bo w marcu Polaków czeka zgrupowanie reprezentacji, a Bayern ważne spotkania w Lidze Mistrzów.

Jakub Błaszczykowski (Fiorentina)

Były zawodnik Borussii przeżywa bardzo trudny okres, prawdopodobnie jeden z najtrudniejszych w karierze. Najpierw musiał pogodzić się z decyzją trenera, że w Dortmundzie nie będzie już pierwszoplanową postacią i przeniósł się do Florencji. We Włoszech jednak też nie ma lekko.

„Nie przyjechałem tu na dobre jedzenie, ale grać” – mówił ostatnio portalowi “Łączy nas piłka”.

Z występami też jednak nie jest najlepiej. Na przełomie roku Błaszczykowski leczył kontuzję, a w lutym były kapitan reprezentacji Polski w lidze nie zagrał ani razu! Szansę dostał tylko w Lidze Europejskiej (w pierwszym meczu z Tottenhamem zagrał 62 minuty, w rewanżu tylko 15) i jeśli szybko jego sytuacja się nie poprawi, to przed Euro 2016 postawi się w bardzo trudnej sytuacji.

Kamil Grosicki (Stade Rennes)

Dżoker zespołu i specjalista od pięknych bramek oddałby pewnie wszystkie pochwały za… miejsce w podstawowym składzie. Jego sytuacja w klubie jest bardzo dziwna: zaliczy asystę – siedzi na ławce, strzeli gola – też ląduje między rezerwowymi.

Luty w wykonaniu Grosickiego nie był już jednak tak imponujący jak styczeń. Stade Rennes w lidze francuskiej zagrało cztery spotkania i trzy z nich Grosicki zaczął na ławce. A gdy w końcu doczekał się występu od pierwszej minuty, to został zmieniony.

W lutym reprezentant Polski pozostaje bez gola i bez asysty, ale mimo to wywołuje zainteresowanie. Największe chyba w Legii Warszawa, bo spekulowano, że to właśnie w stolicy Grosicki wiosną miałby przygotować formę na Euro.

Łukasz Skorupski (Empoli)

Że niby selekcja bramkarzy reprezentacji Polski na Euro została zakończona? O takim rozwiązaniu Skorupski nie chce nawet słyszeć i rzuca rękawicę Łukaszowi Fabiańskiemu, Arturowi Borucowi i Wojciechowi Szczęsnemu.

„To był magiczny występ Skorupskiego. Ciągle odpierał ataki Atalanty i był najważniejszym piłkarzem meczu” – zachwycała się Polakiem „La Gazzetta dello Sport” po jednym z lutowych meczów, a relację z tego spotkania zatytułowała “Wspaniały Skorupski ratuje Empoli”.

Polak w Empoli z miejsca został podstawowym bramkarzem. Efekt? W lutym należał do najlepszych specjalistów w swoim fachu w Serie A, a jego drużyna zajmuje dziewiąte miejsce w lidze.

Grzegorz Krychowiak (FC Sevilla)

Chcielibyśmy napisać o świetnych wyczynach walecznego Polaka I kluczowego gracza reprezentacji Polski, ale w lutym przy jego statystykach jest tylko ikona czerwonego krzyżyka oznaczająca kontuzję.

Czołowy reprezentant Polski nabawił się urazu kolana i musi pauzować. Mimo to datę 19 lutego będzie wspominał bardzo miło, bo to właśnie tego dnia – za pośrednictwem Twittera – poinformował kibiców, że zaczął trenować i w marcu prawdopodobnie będzie gotowy do gry.

Wcześniej w ten sam sposób Krychowiak informował kibiców o postępach w rehabilitacji i publikował zdjęcia z różnych medycznych pomieszczeń i komór, dzięki którym szybciej ma wrócić na boisko.

Bez Polaka Sevilla radzi sobie jednak nadspodziewanie dobrze, bo odkąd Krychowiak jest kontuzjowany, to drużyna awansowała z siódmej pozycji na piątą.​

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Piłka nożna jest wpisana w DNA każdego członka Drużyny SportBazar.
Możemy o niej dyskutować godzinami i pisać epopeje.
Wejdź do naszego świata i zostań tu na dłużej!

Archiwa

Dołącz do Drużyny!