Gdzie poszaleć na łyżworolkach? Najlepsze trasy w 3 miastach Polski

Sprytni posiadacze łyżworolek powoli szykują się do wiosny. Choć lodowiska jeszcze działają, a zima nie powiedziała ostatniego słowa, już można z powodzeniem zamienić płozy na kauczukowe kółka. Gdzie można się wyszaleć? Dziś przegląd największych miast, które są rajem dla rolkarzy i wrotkarzy.

 

Kraków: na łyżworolki nie tylko nad Wisłą

W Krakowie najpopularniejszym miejscem dla właścicieli łyżworolek są Bulwary Wiślane. Szlak przeznaczony jest raczej dla wytrwałych, bo liczy około 17 kilometrów. Rozpoczyna się w Tyńcu, prowadzi między innymi przez Muzeum Sztuki Japońskiej, a kończy się dopiero w Niepołomicach. Po drodze można zobaczyć np. historyczny tyniecki klasztor czy Zamek Królewski na Wawelu. Trasę można z powodzeniem skrócić i wybrać miejski odcinek wiodący Bulwarem Czerwieńskim. Trasa biegnie wzdłuż brzegów Wisły, jeśli dopadnie Was zmęczenie, możecie zajrzeć na jedną z barek przycumowanych przy brzegu. Są tam dobre napoje i jedzenie, a wieczorami klimatyczna muzyka. Minus to spora liczba turystów, zwłaszcza latem i w weekendy. Niestety, miejscami ścieżka jest dość wąska. Warto uzbroić się w cierpliwość.

rolki i łyżworolki SportBazar

Mniej wymagające, ale i mniej popularne są krakowskie Błonia. To jedna z największych europejskich łąk. To właśnie tam odbywają się duże plenerowe imprezy. Trasa dla rowerzystów, rolkarzy i biegaczy liczy około 4 kilometrów. W pobliżu sąsiedztwo akademików. Wysportowanych studentów i studentki można tam spotkać o każdej porze dnia, a czasem i nocy 🙂 Droga jest asfaltowa, równa i szeroka. Kolejna zaleta to bliskość parkingu. Można przyjechać samochodem, założyć rolki i od razu śmigać. W pobliżu znajduje się kilka ogródków kawiarnianych, dwa stadiony piłki nożnej, kino i Rynek Główny.

Z krakowskich Błoń blisko do Parku Jordana, który leży w sąsiedztwie stadionu Wisły Kraków. Obszar ma blisko 22 ha i jest prawdziwym rajem dla rolkarzy i deskorolkarzy. Poza krętymi asfaltowymi alejkami, jest też skatepark. Dla odmiany można również zagrać w kosza, piłkę nożną, a nawet popływać na wodnym rowerku. Park w sezonie letnim jest otwarty od 6.00 do 22.00. Można przyjechać samochodem i zostawić go na parkingu.

widok na miasto

Krakowskie plenery z perspektywy rolkarza możecie zobaczyć tutaj:

Trójmiasto: pierwszy kryty tor dla łyżworolkarzy

Sopocki Park Północny bije rekordy popularności na Pomorzu, bo tamtejsza infrastruktura została wybudowana wyłącznie z myślą o rolkarzach. Ścieżkę o długości 3 km i szerokości 3 m wykonano z mastyksu. To gładki, gumowy materiał, który umożliwia jazdę jak po lodowisku, tyle, że wiosną i latem 🙂 Piesi raczej omijają ją z daleka, bo mają swoją przestrzeń, podobnie rowerzyści, dla których przewidziano trasy z kostki brukowej. Dla fanów rolek wytyczono dwie pętle do ekstremalnej jazdy. Rozwijanie nadmiernych prędkości mile widziane 🙂 Do Parku Północnego warto wybrać się po zmroku. Oświetlony, urokliwy szlak prowadzi aż do granicy Sopotu z Gdynią. Jest przyjemnie i przede wszystkim – bezpiecznie.

Pierwszy profesjonalny kryty tor w regionie czeka na was w Gdańsku, na stadionie miejskim. Czynny jest przez cały tydzień, jeśli tylko nie odbywają się duże imprezy sportowe. Aktualności trzeba sprawdzać w Internecie. Do waszej dyspozycji są dwie trasy. Jedna wokół stadionu i druga, która liczy prawie 300 m i ma szerokość aż 9 m! Nawierzchnia jest bitumiczna, bardzo komfortowa. Przewidziano także gratkę dla osób korzystających z chipów – specjalnie ustawione bramki mogą mierzyć wasze czasy przejazdów 🙂 Co ważne, na tor można bez przeszkód dojechać ścieżkami rowerowymi. Kolejną zaletą jest też pobliski parking.

A jeśli brakuje wam odwagi i lubicie jedynie popatrzeć na prędkości rozwijane przez rolkarzy – w Gdańsku co roku organizowany jest Maraton Sierpniowy im. Lecha Wałęsy. Wtedy na starcie pojawiają się dziesiątki najlepszych profesjonalnych zawodników.

Jak wygląda impreza? Obejrzycie tutaj:

Warszawa: stolica łyżworolkarzy?

Teraz stolica i kilka propozycji dla spragnionych rolkowych wrażeń. Warto zajrzeć między innymi na Pole Mokotowskie. To jeden z największych zielonych obszarów Warszawy. Kręte i długie alejki każdego dnia doskonale sprawdzają się podczas jazdy na rowerze, rolkach i w joggingu. Trasa jest asfaltowa, szeroka i podzielona na część dla uprawiających sport i dla pieszych, dzięki czemu jest bezpieczniej. Z Pola Mokotowskiego blisko do śródmieścia, dlatego samochód zaparkujecie tutaj bez problemu. Jeśli podczas przejażdżki dopadną was głód i pragnienie – bez obaw możecie zajrzeć do pobliskich knajpek.

Ładne widoki i dobrej jakości asfalt – to już na Wale Zawadowskim. Trasa jest urokliwa, bo biegnie wzdłuż Wisły. Ma około 4 kilometrów. Ruch samochodowy i rowerowy jest raczej znikomy. Na Powsinie prędzej spotkamy spacerujących pieszych. Dużym plusem jest bliskość miejskiej plaży. Tuż po skończonej przejażdżce można odpocząć w towarzystwie znajomych lub pokarmić kaczki. Kolejna zaleta to parking. Zawsze znajdzie się miejsce, gdzie można zostawić samochód. Minus? Jeden, ale spory. Brak punktów, gdzie można coś przekąsić.

Ursynów też jest przyjazny rolkarzom. Szeroki asfalt, po którym jedzie się bardzo gładko i wygodnie wiedzie przez całą ulicę Moczydłowską. Dojedziemy nią do Lasku Kabackiego. Tam warto odpocząć podczas pikniku lub wcześniej zajrzeć do licznych kawiarni. Niedaleko jest też park Przy Bażantarni. Dla rolkarzy idealny, bo dzięki dobrze utrzymanej nawierzchni komfort jazdy jest bardzo duży.

2 komentarze
  1. Natalia

    Dobrym miejscem są również bulwary wiślane w Warszawie. Co prawda sporo przechodniów, ale widoki świetne i asfalt/chodnik przyjemny.

    2 maja 2018 at 21:38
    • SportBazar
      SportBazar

      Zgadza się, i dokładamy jeszcze do listy bulwary krakowskie! 🙂

      8 maja 2018 at 13:56

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Piłka nożna jest wpisana w DNA każdego członka Drużyny SportBazar.
Możemy o niej dyskutować godzinami i pisać epopeje.
Wejdź do naszego świata i zostań tu na dłużej!

Archiwa

Dołącz do Drużyny!