Za co kochamy piłkę nożną?

Cóż to była za rywalizacja! Za nami konkurs, w którym do wygrania były akcesoria piłkarskie. Fani SportBazaru, którzy znaleźli się na podium, zgarnęli buty, piłkę i torbę sportową. Co musieli zrobić? Dokończyć zdanie „Kocham grać w piłkę nożną, bo…” i wyróżnić się spośród przeszło 220 uczestników! Poniżej najciekawsze wyznania miłości naszych fanów 🙂

.

Piłkę nożną kochamy za to, że porywa już od najmłodszych lat

Większość z was przyznaje, że miłość do piłki kiełkuje już od najmłodszych lat. Najpierw jest zainteresowanie i fascynacja, później pierwsze nieśmiałe kontakty z futbolem już na boisku.

Historię swojej przygody z piłką tak opisał Marcin Dombke, zdobywca 1. miejsca:

Kocham grać w piłkę nożną, bo wszystko zaczęło się tak:
Mały Marcyś po tacie talent w nogę odziedziczył, 
więc nie tracił czasu i od niemowlęcia grę ćwiczył.
W wieku 6 lat ze starszymi trenował,
bo rówieśników nie było, a nie chciał by czas się marnował.
Jako 9-cio latek pierwszy mecz Chelsea w TV obejrzał
i od razu na oczy przejrzał.
Claude Makelele to był gość co go zmotywował
I od tego momentu The Blues na krok nie odstępował.
Po 4 latach oficjalnie do klubu przystąpił
I szybko do pierwszej jedenastki wstąpił.
Chciał być jak Ronaldinho, lecz na obronie go trener postawił
I chłopak genialnie się sprawił.
Wreszcie strzelił swojego pierwszego gola
I faktycznie było w nim coś z Carlesa Puyola.
Gdy 16-tka na karku mu wybiła, 
przeniósł się do seniorów i tam go dopiero piłka uświadomiła.
Swe mecze w B-Klasie rozgrywał,
a klub Klif Chłapowo się nazywał.
Znalazł idola w Edenie Hazardzie
I zaczął trenować ostro jak po bandzie.
Strzały ma przeciętne, do górnych piłek nie wyskakuje,
bo strach go często oblatuje,
ale za to piłkę rozgrywa niczym Xavi 
i w oklaskach kibiców się pławi.
Bawi się grą jak Neymar
I to największy rywali koszmar.
Marcyś stale polepsza swoje szlify,
bo chce być niczym jego gracze z typowej FIFY…
Teraz całkiem inaczej patrzy na świat,
Smutki, rozterki chowa i żale,
bo futbol sprawia, że nie ma ich wcale.
I choć to miłość platońska, mój drogi przyjacielu,
To ta jedyna, a nie jedna z wielu 🙂

.

Monika Ładyńska, która zajęła w naszym konkursie 2. miejsce, wychowuje swoich synów na młodych piłkarzy:

Kocham grać w piłkę, bo…
Może i nie gram, ale piłkę kocham.
Wszystko przez moje dzieci, syn na każdy mecz poleci.
Na treningi z nimi chodzę, dobrze znam się już na nodze.
Każdy mąż o takiej żonie marzy, co zna wszystkich piłkarzy.
Wiem co to: wolny, karny, spalony i żółte karty.
Na boisku smyk mój mały, kopie jak nie pokonany.
Daniel:
Kocham małe i te duże, w każdej piłce się zadłużę.
Czy ja kopnę, czy odbiję, zawsze leci całą milę.
Mam medali całą kupę, kolejny też padnie moim łupem.
Ta piłeczka nożna, bez niej żyć nie można.

dzieciaki

Synowie Pani Moniki, zdjęcie z archiwum prywatnego

.

Pasją do piłki często zaraża nas tata lub starszy brat – wasze wpisy to dowód na to, że futbol łączy pokolenia:

Kacper Brodziak: Kocham piłkę nożną, bo jest moją miłością od pierwszego wejrzenia. Zakochałem się w niej kiedy po raz pierwszy mój starszy brat zabrał mnie na boisko, do dziś dziękuje mu za to. Kocham ją za to, że dostarcza mi wiele szczęścia, pokory i uczy mnie współpracy w grupie.

.

.

Piłkę nożną kochamy za to, że kształtuje charakter

Dla uczestników naszego konkursu murawa to pole bitwy. Zostawiają tam swój pot, krew i łzy, a walka trwa do 90. minuty.

Zdobywca 3. miejsca, Bartłomiej Hajdun, swoje starcia opisuje tak:

Kocham grać w piłkę, bo…Wyruszam na mecz, pelna futbolu juz głową. Na ramieniu od sportbazaru nowa torba Givova. Gwizdek sędziego i zaczyna się walka, strzelam, podaje moja jest flanka. 2:2 na tablicy, a ja juz na szpicy. Ostatnia minuta rzut karny dla mej drużyny, a bramkarz rywali broni ze skutecznością maszyny. Podchodze, uderzam nie ma szans na pomyłkę właśnie dlatego kocham grac w piłkę!

.

Maciej Sajewicz: Kocham grać w piłkę nożną, bo nauczyła mnie walczyć o swoje. Dzięki niej wiem, że tylko ciężką pracą, determinacją i masą wyrzeczeń można zdobywać wyznaczone cele. Nauczyła mnie, że piłkarze drużyny przeciwnej nie są wrogami, a przeciwnikami – trzeba ich szanować i trzymać się zasad fair play. Kocham w piłce nożnej to, że gdy staję na boisku widzę obok siebie 10 graczy, którzy stoją tu w tym samym celu i są gotowi przez 90 minut walczyć ramię w ramię, o każdy centymetr boiska. Dzięki piłce nożnej poznałem wiele wspaniałych osób, z którymi przyjaźń ciągnie się po dzisiaj. Kocham piłkę nożną, bo dzięki niej poznałem dziewczynę, z którą już od 4 lat wspólnie dzielimy się tą pasją.

.

Marcel Utylski dostrzega zaś dwie strony medalu: piłka jest zarówno dobrą zabawą, jak i próbą charakteru:

Kocham grać w piłkę nożną bo jest dyscypliną magiczną. Jest w niej dużo śmiechu oraz zabawy, ale uczy również pokory poprzez „przyjęcia na klatę” porażki a innym razem godnego zwycięstwa lecz czasem po prostu mówi się trudno i gra się dalej.

.

.

Piłkę nożną kochamy za to, że daje radość i pozwala zapomnieć o problemach

Dla fanów SportBazaru liczy się nie tylko zdrowie fizyczne, ale i psychiczne. Relaksu, rozrywki i chwili zapomnienia przysparza im futbol. To podkreśla m.in. Filip Nowobilski:

Kocham grac w piłkę nożną bo to moja pasja i to sprawia mi przyjemność, to wtedy zapominam o szkole o problemach, wtedy wszystko znika i liczy się piłka! gram w piłkę bo można spotkać się przyjaciółmi, można poznać nowe znajomości, piękne parady, gole, asysty… Żaden sport nie sprawia tyle przyjemności co Piłka Nożna, gram w piłkę nożną bo wtedy człowiek stara się jest kreatywny daje ten sport możliwość rozwoju swojego talentu, ten sport daje wielką energię! I to wejście na boisko krzyki podaj! Strzelaj. KOCHAM GRAC W PIŁKĘ NOŻNĄ BO JEST NAJLEPSZYM SPORTEM NA ŚWIECIE!!! Także jej oglądanie daje więcej motywacji do grania!! (hymn Liverpool you’ll never… Dreszczyk!) okrzyki na trybunach to jest to! Ta radość po zdobytym golu! Ta radość po obronionym karnym, po pięknej paradzie, po Zwycięstwie! Po wygranej lidze! Bezcenne! Piłka nożna to moja pasja, mój styl życia a dla innych to bezsensowny sport, piłka to jest lek na ból, problemy, piłka nożna to narkotyk który uzależnia, to obsesja, ten moment wyjścia na boisku, myślisz tylko o tym by WYGRAĆ! Można porównać że życie jest jak piłka! Nie raz trzeba walczyć o każdą piłkę, niekiedy zaś przyjąć na siebie przeciwności i się z tym pogodzić znów raz bronić z całych sił tak jak swoich bliskich.

.

Pełen miłości do piłki jest także Szymon Ostrowski, który – jak sam przyznaje – nie potrafi opisać, jak wielką radość sprawia mu „kopanie” ;):

Kocham grać w piłkę, bo jest to moja największa pasja, inspiracja i czerpię z tego ogromną radość. Jest to sport, który pokochałem za dzieciństwa i z którym spędzałem wiele godzin każdego dnia będąc młodym chłopcem. Teraz również kontynuuję swoją przygodę z piłką i mam z nią styczność na co dzień. To sprawia, że jestem naprawdę szczęśliwy, nie da się opisać słowami tego ile radości może człowiekowi sprawić zwykłe kopanie futbolówki. Od wielu lat piłka nożna to jedna z najważniejszych rzeczy w moim życiu, kocham grać w ten sport, oraz go oglądać. Nie wyobrażam sobie, aby ta dyscyplina sportowa nie istniała, jest to po prostu coś magicznego. Sport ten potrafi wywołać uśmiech na twarzy nawet u osób, które nie mają łatwo w swoim życiu z powodu wielu problemów. Ale piłka nożna pozwala im się oderwać chociaż na chwilę od szarej codzienności i daje nadzieję na lepsze jutro. Football ma wielu miłośników na całym świecie i z dumą mogę przyznać, że jestem jednym z nich.

.

Więcej odpowiedzi możecie przeczytać pod naszym Facebookowym postem. Każda jest inna, ale wszystkie łączy jedno – ogromne emocje 🙂 Dziękujemy za udział i zapraszamy do kolejnych zmagań. A nasze podsumowanie – potężną dawkę piłkarskich wzruszeń – możecie zobaczyć tutaj:

 

 

3 komentarze
  1. Miło poczytać takie prace, że nie tylko gierki komputerowe, ale prawdziwa gra. Piłka to najlepsza dyscyplina na świecie, uczy nie tylko rywalizacji, ale i współpracy, co najpiękniejsze do tego nie trzeba wiele wystarczy piłka. Całą resztę można zaimprowizować, ja sam będąc brzdącem grałem kopiąc pluszowe misie do brami, którą była kanapa 🙂

    8 sierpnia 2016 at 22:41
    • SportBazar
      SportBazar

      Też byliśmy bardzo wzruszeni, otrzymując te prace. Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie

      22 sierpnia 2016 at 18:39
  2. Za jej nieprzewidywalnosc i emocje z tym zwiqzane

    31 grudnia 2017 at 14:26

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.