TOP 7. Największe odkrycia Euro 2016

sportbazar_top 7

Mistrzostwa Europy już za nami. Turniej bardzo nam się podobał, bo oprócz gwiazd, błysnęło też kilku zawodników, którzy wcześniej dla przeciętnych kibiców byli anonimowi. Oto lista siedmiu największych odkryć Euro 2016. Wśród nich znalazło się miejsce dla dwóch Polaków

7. Hannes Halldorsson (Islandia)

Bramkarz reprezentacji Islandii to niezły oryginał. Jeszcze pięć lat temu grał w piłkę w drużynie KR Reykjavik i pracował jako reżyser filmowy. Nakręcił m.in. teledysk do islandzkiej piosenki na konkurs Eurowizji w roku 2012, a potem postanowił na poważnie zabrać się za bronienie. Na mistrzostwach Europy kilka razy ratował swój zespół przed utratą bramki, ale wreszcie wpuścił pięć sztuk w ćwierćfinale z Francją. Mimo wszystko, mamy do gościa ogromny szacunek.

6. Bartosz Kapustka (Polska)

Kiedy Gary Lineker pisze na Twitterze, że Kapustka to talent czystej wody, to po prostu nie wypada się z nim kłócić. 19-letni zawodnik Cracovii dostał w reprezentacji Polski szansę od Adama Nawałki i okazało się, że selekcjoner trafił w dziesiątkę. Kapustka jest dobrze wyszkolony technicznie i szybki, a przede wszystkim nawet w meczach o najwyższą stawkę nie pęka. Prawdopodobnie już tego lata trafi do mocniejszej ligi – zainteresowane nim są m.in. FC Koeln, Cagliari i Southampton.

5. Birkir Bjarnason (Islandia)

Długowłosy pomocnik reprezentacji Islandii polskim kibicom przedstawił się już w meczach Basel z Lechem Poznań, a na Euro 2016 poznała go cała piłkarska Europa. Waleczny i agresywny niczym wiking zawodnik strzelił gola Portugalii w fazie grupowej i walnie przyczynił się do tego, że Islandia na mistrzostwach dotarła aż do ćwierćfinału. Niewielu kibiców wie, że Bjarnason zadebiutował w dorosłej piłce jako 17-latek. Talent dostrzegł w nim słynny trener Roy Hodgson, który pracował wówczas w Vikingu Stavanger.

4. Raphael Guerreiro (Portugalia)

Nie mamy pojęcia, jak taki kocur uchował się do tej pory w przeciętnym francuskim Lorient. Jest szybki, świetnie dośrodkowuje i może grać praktycznie na każdej pozycji po lewej stronie boiska. W przyszłym sezonie będzie występował w Borussii Dortmund, która zapłaciła za niego aż 12 milionów euro. Guerreiro ma dopiero 22 lata, a już teraz jest niezastąpiony w swojej reprezentacji. Co ciekawe, mógł grać także dla Francji (tam się urodził), ale zdecydował się wybrać występy dla Portugalii.

3. Michał Pazdan (Polska)

Jechał na Euro jako zapchajdziura, a dziś nikt nie wyobraża sobie linii obrony reprezentacji bez Pazdana. Dziennikarze „France Football” nazywają go „boskim łysolem” – tak jak niegdyś znakomitego Fabiena Bartheza. Polak na mistrzostwach zagrał tak dobrze, że zainteresowały się nim kluby z Anglii, Turcji, a mówiło się nawet o… Barcelonie. Oczywiście doniesienia łączące go z klubem z Katalonii można włożyć między bajki, ale trzeba oddać Pazdanowi, że na Euro po prostu pozamiatał. Aha, wiecie czemu Michał nie ma znajomych na Facebooku? Bo wszystkich zablokował.

2. Hal Robson-Kanu (Walia)

Napastnik reprezentacji Walii to jeden z największych wygranych turnieju we Francji. Euro 2016  rozpoczynał jako rezerwowy, ale już w pierwszym meczu zdobył gola na wagę zwycięstwa z reprezentacją Słowacji. Do siatki trafił również w ćwierćfinale, a Walijczycy pokonali Belgów. Kiedyś wyleciał ze szkółki Arsenalu, a dzisiaj bije się o niego połowa klubów Premier League. Ech, tyle wygrać…

1. Renato Sanches (Portugalia)

18-latek z Portugalii szturmem wdarł się na sam szczyt europejskiego futbolu. Ostatnie miesiące były dla niego po prostu nieprawdopodobne – najpierw przedarł się z rezerw do pierwszej drużyny Benfiki, potem trafił za 35 milionów euro do Bayernu, aż wreszcie zdobył mistrzostwo Europy z Portugalią, przy okazji zgarniając nagrodę dla najlepszego młodego piłkarza turnieju we Francji. Kiedy patrzymy na jego grę, do głowy przychodzi nam jedno słowo: niezmordowany. Renato na boisku zasuwa za trzech i walczy zawsze do samego końca. W trakcie mistrzostw wybuchła afera wokół prawdziwego wieku Portugalczyka, ale wątpliwości szybko zostały rozwiane. Sanches rzeczywiście ma 18 lat, a to oznacza, że mamy do czynienia z talentem, jakiego w piłce nie było od lat.

2 komentarzy
  1. Euro to fajny turniej dla młodych piłkarzy, którzy chcą się pokazać. Przede wszystkim gratuluję naszym rodakom, za to że potrafili też wykorzystać tą okazję.

    26 lipca 2016 at 12:25
    • SportBazar
      SportBazar

      Mnie też duma rozpiera! :) chłopcy pokazali się ze świetnej strony. Ciężka praca popłaca. Dzięki za komentarz i zapraszamy częściej! :)

      26 lipca 2016 at 13:59

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.