Tak zastrzyk gotówki z Tajlandii wywrócił piłkarską hierarchię w Anglii!

Jak Leicester City podbijał Anglię? Vichai Srivaddhanaprabha, czyli po prostu Kun Vichai zbił wycenianą na trzy miliardy euro fortunę na sklepach wolnocłowych King Power, którymi zmonopolizował największe lotniska Tajlandii. Kruszynkę z tego bogactwa – 200 mln euro postanowił zainwestować w ówczesny drugoligowy klub Leicester City. Dzisiaj cieszy się z sensacyjnego mistrzostwa Anglii.

W 2009 roku Leicester City, czyli popularne „Lisy” odgrzebały się z trzeciej ligi w angielskiej hierarchii (Ligue One). Azjata przejął klub rok później i na menedżera zatrudnili nie byle kogo – Svena Gorana Erikssona, znanego chociażby z prowadzenia reprezentacji Anglii. Szwedowi nie powiodła się misja powrotu na salony angielskiej piłki, czyli do Premier League. Sven odszedł za porozumieniem stron w październiku 2011 roku.

.

10 lat czekali na powrót do Premier League

W sezonie 2012/2013, pod wodzą Nigela Pearsona Leicester zagrał na 102, bo tyle właśnie zgarnął punktów w Championship i po 10 latach wrócił do angielskiej ekstraklasy.

Przed sezonem 2015/2016 Claudio Ranieri zastąpił Pearsona i konia z rzędem temu, kto by pomyślał, że od razu sięgnie po mistrzostwo Anglii! Bukmacherzy za każdego funta postawionego na mistrzostwo „Lisów” płacili aż 5 tysięcy funtów! Tylko jeden bukmacher stracił z tego tytułu 3 mln funtów, bo 47 typerów obstawiło triumf ekipy Ranieriego, w wyścigu po krajowy prymat.

.

„Forrest Gump” postawił na nich

Podczas kwietniowej wizyty na Wyspach Brytyjskich słynny aktor Tom Hanks pochwalił się, że przed sezonem Premier League postawił 100 funtów na zdobycie mistrzostwa przez Leicester. Znaczyłoby to, że teraz wzbogaci się o pół miliona. Nie wiadomo tylko, czy deklaracja ta była prawdą, czy gwiazdor przekomarzał się z prasą.

Kun Vichai zakupił klub od Milana Mandaricia w 2010 roku, za 39 mln funtów, po tym jak przez trzy lata był sponsorem koszulkowym. Bardzo szybko kolejne 77 milionów wyłożył na transfery, a następne 63 mln na pozostałe wydatki związane z rozwojem bazy sportowej i utrzymaniem zespołu.

Co więcej, trzy lata temu miliarder zamienił 103 miliony funtów długu w akcje klubu. Zarobki piłkarzy wzrosły dwukrotnie z 18 mln w 2011 roku do ponad 36 mln w 2014 r., po awansie. Tych za mijający sezon jeszcze nie ujawniono.

.

Milionowe straty, ale też ośmiokrotny wzrost wartości klubu

Leicester przyznał się do straty 20,3 mln funtów w sezonie 2013/2014, gdy zyskiwał awans. Takich debetów nie miał nikt z Premier League, za wyjątkiem Fulham i Manchesteru City. „Lisy” są na cenzurowanym z uwagi na przekroczenie tzw. financial fair play. Przepisy angielskiej federacji zabraniają wyższych strat niż osiem mln funtów za sezon. Finanse Leicester są prześwietlane, ale raczej nie grozi klubowi surowa kara. Bloomberg ostatnio wycenił ostatnio klub na 300 mln funtów. Wynika z tego, że „Lisy” zanotowały ośmiokrotny wzrost wartości w ciągu sześciu lat!

Kun Vichai jest nie tylko właścicielem, ale też prezesem Leicester. Wiceprezesem jest jego syn Aiyawatt. Tajowie to szlachecki ród. Pierwotnie Vichai nosił nazwisko Raksriaksorn, ale w 2012 roku król Tajlandii nadał mu tytuł szlachecki z przydomkiem Srivaddhanaprabha, co w języku tajskim oznacza: światło chwały postępu, w uznaniu za jego dokonania w biznesie.

Po szlachecku Vichai traktuje też kibiców. Wprowadził żelazną zasadę – żadnych drastycznych wzrostów cen biletów, mimo że pod jego panowaniem „Lisy” z „Kopciuszka” ligi Championship zamieniły się w mocarzy Premier League. Trzykrotnie, np. po awansie do Premier League, czy z okazji urodzin Kuna Vichaia – każdemu fanowi fundowano piwo z preclem. Jednorazowo taka akcja pochłaniała 12 tys. funtów, ale to koszt bardzo niski jak na budowę wielkiej rodziny Leicester City.

.

Trafione transfery

Przed sezonem „Lisy” były aktywne na rynku transferowym, na wzmocnienia wydały 27 mln funtów. Przede wszystkim, za 7 mln funtów, sprowadziły z FSV Mainz Shinjiego Okazakiego, a za 5,6 mln N’Golo Kante z Caen. Ważnym ruchem było pozyskanie za 3 mln funtów obrońcy Roberta Hutha ze Stoke City.

Hitem sezonu Premier League okazał się być sprowadzony w lipcu 2012 roku za skromny milion funtów, z Fletwood Town, napastnik Jamie Vardy. Jego 22 gole walnie przyczyniły się do zdobycia mistrzostwa. Vardy dzisiaj wyceniany jest na 10 mln funtów.

W kadrze „Lisów” jest aż 14 obcokrajowców, w tym nasz Marcin Wasilewski, twardziel z Nowej Huty. Wychowanek Hutnika trafił na Kings Power Stadium z Anderlechtu, we wrześniu 2013 roku, na zasadzie wolnego transferu.

Był filarem ekipy w Championship, w mijającym sezonie w lidze wystąpił tylko dwukrotnie, ale sądząc po obrazkach z fety po zdobyciu mistrzostwa, był ważnym ogniwem w szatni, pomagał w budowie duchu zespołu.

Kun Vichai jest także pasjonatem polo, czynnym zawodnikiem tej dyscypliny sportu. Rezyduje w Londynie, a na każdy mecz „Lisów” przylatuje do Leicester prywatnym helikopterem w błękitnych barwach klubu, lądując na kole środkowym boiska King Power Stadium.

1 komentarz
  1. praca Londyn

    Świetny artykuł ! Ostatnio byłem w Tajlandii i muszę powiedzieć że ten kraj w jakiś stopniu podobny do Polski, tylko na więcej sobie pozwalają i mają wszędzie brudno !

    16 czerwca 2016 at 13:50

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Piłka nożna jest wpisana w DNA każdego członka Drużyny SportBazar.
Możemy o niej dyskutować godzinami i pisać epopeje.
Wejdź do naszego świata i zostań tu na dłużej!

Archiwa

Dołącz do Drużyny!