Jak cieśla został najlepszym snajperem mistrzostw świata!

Miroslav Klose

15 listopada 1998 roku, w wieku 20 lat, zadebiutował w trzecioligowym FC 08 Homburg. Wtedy nawet on sam nie mógł śnić o tym, że zostanie najlepszym strzelcem w dziejach mistrzostw świata. Poznajcie historię Miroslava Klose!

Debaty, dlaczego urodzony w Opolu Klose, mający matkę Polkę, Barbarę, z domu Jeż, 45-krotną reprezentantkę naszego kraju, nie zechciał grać dla „Biało-czerwonych”, będą trwały wiecznie. I po części będą pewnie uzasadnione. Wszak jego ojciec Józef był piłkarzem Odry Opole.

Bez prawa wyboru

Fakty są jednak takie, że pan Józef Klose zdecydował się wyjechać z Polski do Niemiec ze statusem przesiedleńca, wraz z całą rodziną. Dziewięcioletni wówczas Miro nie miał nic do powiedzenia przy tej decyzji ojca. Natomiast szybko oswoił się z nowym środowiskiem. W Niemczech nauczył się grać w piłkę. Reprezentowanie nowej ojczyzny było dla niego czymś naturalnym.

Nie chciał grać dla Polski, ale też się nie wyparł polskości

Podczas Euro 2012 nie był tak ciepło witany przez polskich kibiców jak Lukas Podolski, demonstrujący swą polskość na każdym kroku i otwarcie kibicujący Górnikowi Zabrze. Tabloidy zaatakowały nawet Klosego za to, że nie chce mówić po polsku i nasz kraj nic już dla niego nie znaczy.

To informacje wyssane z palca. Kocham Polskę tak samo jak Niemcy. Moja rodzina pochodzi z Polski, mam tu wielu przyjaciół. Ani w głowie mi było, aby się tego wyprzeć

– odpowiedział Klose na konferencji prasowej.

Piłkarskie tradycje

Miro wychowywał się w opolskiej dzielnicy Chabry. Jego ojciec Józef Kloze (tak się nazywali przed przeprowadzką za granicę) był tokarzem i świetnym napastnikiem Odry. Czwartym strzelcem w historii klubu. Józef Kloze u szczytu kariery grał w Auxerre, razem z Andrzejem Szarmachem. Trzyletni Mirosław bawił się piłką m.in. z panem Andrzejem.

Wakacyjna ucieczka

Pod pretekstem podróży na wakacje, w 1986 roku pan Józef zabiera rodzinę do Niemiec. Tak naprawdę była to ucieczka z PRL-u. Do lepszego świata. Większego mieszkania, lepszych samochodów. Z uwagi na niemieckie korzenie, Kloze szybko, po kilku dniach od złożenia wniosku, dostał prawo stałego pobytu. Zamieszkali w domu dla uchodźców w Palatynacie. Później przenieśli się do pięciotysięcznego Kusel.

Marzenia vs rzeczywistość

Miro marzył, by zostać piłkarzem zawodowym, ale dość długo się na to nie zanosiło. Dlatego ukończył szkołę zawodową, wyuczył się na cieślę, by radzić sobie w życiu bez piłki. Na szczęście w porę został wyłowiony. Dosłownie w ostatniej chwili, bo w wieku 20 lat. FC 08 Homburg to nie jest klub z pierwszych stron gazet. Zwykły trzecioligowiec. On jednak postawił na Klosego. Miro zadebiutował w meczu z Preussen Muenster.

Początki kariery

Zespoły z Regionalligi są monitorowane przez skautów z Bundesligi. Na Klosego zwrócili uwagę ci z FC Kaiserslautern i kariera Miroslava zaczęła nabierać rozpędu. W 2000 roku zadebiutował w Bundeslidze, a już rok później zdobył 16 bramek w sezonie. Rok po debiucie w ekstraklasie dostał powołanie do reprezentacji Niemiec. Kilka tygodni wcześniej odrzucił propozycję selekcjonera Polaków – Jerzego Engela. Czekał na powołanie od Rudiego Voellera.

Pierwszy gol w reprezentacji

Reprezentacja Niemiec odkryła Klosego w marcu 2001 roku. Pierwszy występ w jej barwach Miro zanotował 24. marca, w meczu z Albanią. I od razu strzelił bramkę! Po zagraniu Carstena Janckera Klose miał piłkę na wysokości pasa, dwa metry od bramki, ale nie zdecydował się na strzał nogą. Ukląkł i uderzył głową.

W tym elemencie – gra głową ­– był mistrzem. Jednym z najlepszych piłkarzy w historii. Dla reprezentacji Niemiec zdobył 71 goli, z których aż 21 padły po strzałach głową! Procentowo udział „główek” w bramkach Klosego na MŚ jest jeszcze większy – tak strzelił siedem na 16 goli.

Niewiele ponad rok po debiucie w narodowych barwach zagrał na MŚ w Korei i Japonii, gdzie został wicemistrzem świata. Mało tego, zdobywając pięć goli, zajął drugie miejsce wśród najlepszych strzelców – wyprzedził go tylko Brazylijczyk Ronaldo.

Pierwsza zmiana klubu

Milowym krokiem w karierze był dla Klosego transfer do Werderu Brema. Ogłoszono go w marcu 2004 roku, a barwy klubowe Miro zmienił w lipcu tego roku, dogrywając sezon w FC Kaiserslautern. Bremeńczycy zapłacili za niego bajońską jak na swe możliwości sumę – pięć milionów euro. Sporo ich kosztowały zarobki Klosego – 2,5 mln euro rocznie i ubezpieczenie. Musieli się „szarpnąć” na ten wydatek, gdyż stracili na korzyść FC Schalke Brazylijczyka – Ailtona.

Cieszę się, bo Brema to spokojne miejsce do życia, a Werder prezentuje ofensywny styl gry. W tym klubie będę mógł się pokazać w rozgrywkach europejskich

– stwierdził Klose i odpłacił się za zaufanie gradem goli dla Werderu: 53 w 89 meczach.

We wrześniu z Werderem Miro zadebiutował w Lidze Mistrzów (porażka 0-2 z Interem Mediolan), a w 2006 roku został królem strzelców Bundesligi (z 26 golami).

halówki i turfy SportBazar

Piłkarz wart miliony

W lipcu 2007 roku Bayern Monachium zapłacił Werderowi za Klosego 15 mln euro. Trzeba przyznać, właśnie w Bawarii Miro zanotował szczyt kariery. Z Bayernem wywalczył dwukrotnie mistrzostwo Niemiec,  tak samo dwa razy – Puchar Niemiec, a w 2010 roku przebił się do finału Champions League, gdzie musiał uznać wyższość Interu. Rok później, na zasadzie wolnego transferu Klose przeniósł się do Lazio Rzym.

W „Wiecznym Mieście” jego gole pozwoliły Lazio wygrywać rywalizację z derbowym rywalem – Romą. Był za to wielbiony.

Nigdy wcześniej nie widziałem listonosza klęczącego przede mną i całującego mnie po stopach

– opowiadał Klose o swych przygodach w Rzymie.

Rekordowe sukcesy

Klose był pierwszym zawodnikiem Lazio, który strzelił pięć goli w jednym meczu (6-0 z Bolonią w 2013 roku). W 139 meczach w barwach Lazio zdobył 55 goli. 1 listopada 2016 r. zakończył karierę piłkarską. Został jednym z asystentów selekcjonera Niemców – Joachima Loewa.

Klose przeszedł do historii nie tylko jako najlepszy strzelec MŚ, ale też jako pierwszy piłkarz, który grał na czterech z rzędu mundialach i na każdym z nich dochodził co najmniej do półfinału. Na dodatek na każdym strzelał gole! W 2002 roku był wicemistrzem świata, w 2006 i 2010 cieszył się z brązowego medalu, a w 2014 – został mistrzem świata.

Był wielki nie tylko dzięki strzelanym bramkom, ale też poprzez zachowanie ducha fair play. We Włoszech, przy stanie 0-0 sędzia uznał gola po jego strzale. Klose podbiegł jednak do arbitra i przyznał się, że dotknął piłki ręką. Sędzia cofnął decyzję. Lazio przegrało 0-3 z Napoli.

Wszystkie bramki Klosego w reprezentacji:

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.