Euforia biegacza – czym jest?

biegaczka

Sposób na dobry humor? Znamy przynajmniej trzy: seks, medytacja i jedzenie czekolady.  Jeszcze jeden, bardzo skuteczny, to bieganie. Długie dystanse i litry wylanego potu powodują wzrost endorfin. Naukowcy określają to mianem „euforii biegacza” i porównują ją z efektami po zażyciu narkotyków.

 

Praca mózgu podczas wysiłku

Wysokie obroty, na jakie wkręcamy się podczas biegania można porównać do… bycia na haju. Wzrosty poziomu endorfin to swoistego rodzaju reakcja obronna organizmu na duży wysiłek. Naukowcy dowiedli, że podczas długiego i intensywnego treningu, zmienia się sposób oddychania człowieka. To powoduje tzw. dług tlenowy. Brzmi groźnie, ale to właśnie w sytuacji chwilowego niedotlenienia – przysadka mózgowa produkuje duże ilości hormonu szczęścia. Co więcej, jego nadmierna ilość, ma pomóc organizmowi lepiej znieść ból.

Uwaga! Poziomy wzrostu endorfin, które istotnie wpływają na poprawę nastroju, obserwowane są wyłącznie przy długim i intensywnym wysiłku fizycznym. Jeśli twoje ćwiczenia są lekkie i mało wymagające – endorfin wprawdzie przybędzie, ale możesz tego nawet nie odczuć. By wprawić się w euforię biegacza – zarezerwuj przynajmniej 45-60 min., załóż wygodne buty i biegiem ruszaj w teren.

Co ciekawe, istnieje bardzo dużo typów endorfin. Naukowcy mówią o ponad dwudziestu. Ta, która ma taki zbawienny wpływ na zmęczony organizm to beta-endorfina.

 

Endorfiny i… morfina. Co mają wspólnego?

Euforia biegacza znacznie przesuwa granice wytrzymałości. Dzięki wzmożonej produkcji endorfin, zwiększa się odporność na ból. To ten moment, kiedy w normalnych warunkach nie przebiegłbyś ani metra więcej, ale teraz możesz pokonać jeszcze kilka kilometrów. Mówi się wtedy, że umysł przejmuje kontrolę nad ciałem.

Doświadczeni biegacze przyznają, że nawet jednodniowa przerwa w treningach powoduje spadki energii, znużenie i apatię, a więc stan porównywalny z depresyjnym. To prawidłowo kojarzy się z efektem odstawienia narkotyków.

Naturalnie, grupą „narażoną” na największe uzależnienie od euforii biegacza są maratończycy. To u nich produkcja hormonów szczęścia jest najwyższa. Co ważne, błędnym jest założenie, że takie uzależnienie to samo zdrowie dla duszy i ciała. Specjaliści przestrzegają przed negatywnymi skutkami fizycznymi i psychicznymi.

 

Jakie jeszcze zadania pełnią endorfiny?

  • hamują proces starzenia,
  • poprawiają pracę układu immunologicznego,
  • redukują stres.

709501-400_1

Ile biegają piłkarze podczas meczu?

Specjaliści pokusili się o wyciągnięcie średniej, która raczej nie zaskakuje. Profesjonalny zawodnik podczas 90 minut meczu przebiega ok. 12-13 km. Taki dystans łatwo pokonują amatorzy, w ramach codziennych treningów. Rekordy podczas meczów Ligi Mistrzów należą m.in. do bułgarskiego obrońcy S. Dyakova, który w 2014 r. w trakcie jednego spotkania pokonał blisko 16 837 m. Podobnie M. Bradley. W 120 min. amerykański pomocnik przebiegł 16 691 m.

A wiesz kto jest najszybszym polskim piłkarzem? Statystyki wskazują, że Łukasz Piszczek! Nasz rodak był szybszy niż Usain Bolt, obecny rekordzista świata w sprincie na 100 i 200 m. Gdyby obaj weszli na tor – Piszczek wyprzedziłby Jamajczyka na pierwszych 25 m biegu.

Kolejna ciekawostka dotyczy przygotowania biegowego piłkarzy.  Okazuje się, że najwięcej podczas meczu biegają defensywni pomocnicy i boczni obrońcy. Wydaje ci się, że bramkarz porusza się najmniej? Nic bardziej mylnego :) Średnio, w każdym meczu, bramkarz pokonuje dystans 5 km.

.

Euforia biegacza nie występuje zawsze

Pierwszym powodem jest długość i intensywność treningu. Jak już wspominaliśmy, wysiłek musi bardzo duży i trwać około godziny. Jak można to sprawdzić? Po problemach z oddychaniem. Jeśli podczas biegu zaczerpnięcie powietrza pełną piersią sprawia dyskomfort – to dobra droga do świetnego nastroju.

Drugim powodem są… warunki atmosferyczne. Jeśli biegasz na zewnątrz, np. w deszczu i wietrze, twój organizm nie będzie zachwycony. Może się okazać, że endorfiny wcale nie będą rekompensować dyskomfortu spowodowanego kiepską pogodą. Niska temperatura, duża wilgoć, silny wiatr to sposób na przeziębienie, a nie euforyczny stan.

 

Jak zacząć biegać?

Zachęciły cię plusy długiego treningu? Chcesz naturalnego haju? Być bardziej odpornym na ból? To świetnie, ale wszystko po kolei.

  1. Nie porywaj się od razu na godzinny jogging, w superszybkim tempie. Zacznij od kilku – kilkunastu minut. Stopniowo zwiększaj dystans i intensywność.
  2. Wybierz porę dnia i staraj się, by codzienny trening był rytuałem. Jeśli przebieżką lubisz budzić się do życia – wybiegaj w teren rano. Jeśli znajdujesz czas dopiero po pracy – pora popołudniowo-wieczorna będzie idealna.
  3. Pamiętaj o odpowiednim stroju! Wygodne buty z wytrzymałą podeszwą to konieczność. Do tego (w zależności od pogody): bielizna termoaktywna lub oddychające koszulka i spodnie. W pełnym słońcu przyda się chustka lub czapka z daszkiem. W deszczu – lekka nieprzemakalna kurtka. Jak dbać o ubrania do biegania? Przeczytasz tutaj.
  4. Miej przy sobie butelkę z napojem. To, co wypocisz – trzeba uzupełnić. W wodzie możesz rozpuścić witaminy i mikroelementy. W sklepach jest sporo suplementów dedykowanych sportowcom.
  5. Bądź przygotowany na zakwasy. Po treningu zażyj ciepłej kąpieli i wymasuj zmęczone mięśnie. Pij też dużo wody i nie oszczędzaj się. Im więcej będziesz się ruszał, tym szybciej usuniesz z mięśni kwas mlekowy odpowiedzialny za zakwasy.

A jeśli nie lubisz biegania – nie przejmuj się! W euforyczny stan wprawi także gra w piłkę, podnoszenie ciężarów, pływanie czy uprawianie sztuk walki.

jak dobrać strój do joggingu?

 

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.