TOP 7: Najpiękniejsze bramki Roberta Lewandowskiego

Bramki Roberta Lewandowskiego

Kiedyś był za słaby do rezerw Legii, a dziś jest jedną z największych gwiazd światowego futbolu. Jego nazwisko znają kibice pod każdą szerokością geograficzną. Wielokrotnie udowodnił, że dla niego nie istnieje słowo „niemożliwe”. Robert Lewandowski to strzelec wyborowy. Specjalnie dla Was zebraliśmy jego najlepsze bramki. Usiądźcie wygodnie, zapnijcie pasy – to trzeba zobaczyć!

7. Borussia Dortmund – Hannover (02.03.2013)

„Lewy” to lis pola karnego, ale także świetny drybler. Polak próbkę swojej znakomitej techniki dał choćby w meczu Borussii Dortmund z Hannoverem. Lewandowski przeprowadził fenomenalny rajd z piłką przy nodze i w pojedynkę poradził sobie z czterema obrońcami rywala. Najpierw mijał przeciwników jak slalomowe tyczki, by wreszcie pięknie uderzyć obok bezradnego bramkarza. Fantastyczna akcja!

6. Bayern – Borussia Moenchengladbach (26.07.2014)

Jeśli myśleliście, że Lewandowski osaczony przez rywali nie jest w stanie zagrozić bramce, byliście w błędzie. Obrońcy Borussii Moenchengladbach robili, co tylko mogli, aby zablokować Polakowi dostęp do bramki. Gdy „Lewy” znalazł się w polu karnym, zaraz było przy nim dwóch lub trzech przeciwników. Robert jednak potrafił ich przechytrzyć. Nie strzelał wcale na siłę, zamiast tego postanowił posłać piłkę pięknym lobem. Ciąg dalszy możecie zobaczyć poniżej.

5. Bayern – Milan (04.08.2015)

Robert Lewandowski strzela gole wyłącznie z bliska? Nic bardziej mylnego. Kiedy trzeba, gwiazdor Bayernu Monachium potrafi przyłożyć także z większej odległości. Przekonał się o tym choćby bramkarz Milanu. Ale po kolei – zaczęło się od błędu obrońców drużyny z Italii. Piłka po chwili trafiła do „Lewego”, który bez namysłu uderzył z okolic 16. metra. Efekt? Kolejny przepiękny gol Polaka.

4. Polska – Andora (02.06.2012)

Lewandowski w polu karnym przeciwnika nie ma litości. Nawet kiedy otrzymuje podanie, po którym musi przygotować sobie piłkę do strzału, nie ma kłopotu z tym, by wpakować futbolówkę do bramki. Przykład? Mecz towarzyski Polski z Andorą. Po centrze z prawej strony boiska Robert przyjął piłkę na klatkę piersiową, a potem pięknie złożył się do strzału i uderzył z powietrza. Bramkarz próbował rozpaczliwie interweniować, ale nic z tego – „Lewy” jak zwykle był górą!

3. Lech – GKS Bełchatów (08.08.2008)

Zanim nasz piłkarz trafił do Bundesligi i stał się jedną z największych gwiazd światowego futbolu, błyszczał w polskiej lidze. Jako młody chłopak został królem strzelców Ekstraklasy, a kilka jego bramek z czasów gry w Lechu Poznań zasługuje na przypomnienie. Obejrzyjcie tę – naszym zdaniem – najpiękniejszą. „Lewy” piętą (!) wykończył płaskie dośrodkowanie z prawego skrzydła.

2. Bayern – Eintracht (11.04.2015)

„Każdy mały chłopiec marzy, by strzelić takiego gola” – napisał kilka chwil po tej bramce „Lewego” jeden z dziennikarzy. Trudno się z tym nie zgodzić. Polak opanował piłkę w polu karnym Eintrachtu, przerzucił ją sobie nad głową, a potem odpalił taką petardę, że kibice oszaleli! To była bramka rodem z Play Station. Po prostu majstersztyk.

1. Bayern – Wolfsburg (22.09.2015)

Był wrześniowy wieczór w Monachium i 60. minuta spotkania. Na Allianz Arenie trwał koncert „Lewego”. Polski snajper do tego momentu cztery razy wpisał się na listę strzelców, ale nie zamierzał na tym poprzestać. Tego dnia wychodziło mu wszystko. Co dotykał piłkę, to kierował ją do siatki. Tak też było po podaniu Mario Goetzego z prawego skrzydła.

Lewandowski nie zastanawia się ani chwili, do strzału składa się nożycami. Piłka po strzale z kilkunastu metrów trzepocze w siatce. Gol cudo. Polski napastnik podnosi dłoń w górę i pokazuje pięć palców, w Hiszpanii o czymś takim mówi się „La Manita”. Po chwili tonie w objęciach kolegów, kibice w Monachium szaleją, a trener Pep Guardiola nie dowierza. Stoi w bezruchu przez kilka sekund, składa ręce jak do modlitwy, by za chwilę złapać się za głowę.

A Wy, co sądzicie o tym niezaprzeczalnym pokazie umiejętności „Lewego”? Macie jakieś inne ulubione akcje naszego najlepszego napastnika? Pozostając w temacie, przeczytajcie też nasz wcześniejszy artykuł o tym, jak Robert Lewandowski trafił na sam szczyt.

halówki i turfy SportBazar

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.