Jak poradzić sobie ze stresem na boisku? Kiedy mecz jest jak wojna

Kiedy mecz jest jak wojna. Jak poradzić sobie ze stresem na boisku?

Stres jest nieodłącznym elementem życia. Im ważniejsze wydarzenie, tym większe ryzyko, że się pojawi. Jak poradzić sobie ze stresem w czasie rozgrywek sportowych? Psychologia sportu zakłada, że każda porażka czegoś uczy – dlatego, zamiast lamentować, warto przeanalizować na chłodno swoje ewentualne błędy. O destrukcyjnym wpływie stresu szczególnie często przekonują się piłkarze.

Bramkarz – bez marginesu błędu

Kibice i dziennikarze sportowi mawiają czasem, że bramkarz, jak saper – myli się tylko raz. Bez wątpienia jest to pozycja, na której wpadki kosztują wyjątkowo drogo. Polscy bramkarze mają tu niestety dość bogatą historię. Pewnie pamiętasz niesamowitą bramkę, którą Tomaszowi Kuszczakowi  strzelił… kolumbijski bramkarz. Z własnego pola karnego. Parę lat później coś podobnego przydarzyło się zresztą także Arturowi Borucowi w meczu angielskiej Premier League.

 

Boruc to nota bene postać wyjątkowo barwna. Fantastyczne interwencje i mecze wybronione niemalże w pojedynkę przeplatał on ze spektakularnymi wpadkami. Taka przydarzyła mu się także w meczu reprezentacji Polski z Irlandią Północną. Zdumiewający samobój był po części pokłosiem krytyki, która nie omijała go w tamtym okresie i bez wątpienia wywierała wpływ na psychikę znakomitego bramkarza.

Rzadko bywa wesoło

Wpadki na boisku cieszą jedynie przeciwników. Dla piłkarza i drużyny miewają one katastrofalne skutki. W sezonie 2013/14 Liverpool zmierzał po tytuł Mistrza Anglii. Tytuł dawno niewidziany w mieście Beatlesów. Drużyna, na czele z kapitanem Stevenem Gerrardem, grała fantastyczny sezon. Gdy powoli przymierzała już mistrzowską koronę, przyszedł feralny mecz z Chelsea. Nieszczęśliwe poślizgnięcie Gerrarda spowodowało utratę bramki oraz trzech punktów. Z rozwiązania tego najbardziej ucieszyli się piłkarze Manchesteru City, którzy wskoczyli na pozycję lidera i nie oddali jej już do końca.

 

W pamięć kibicom zapadł z pewnością też Argentyńczyk Martin Palermo. Choć nie zrobił takiej kariery, jaką mu wróżono, to jednak zdążył pobić pewien wyjątkowo niechlubny rekord. W meczu z Kolumbią zmarnował aż trzy rzuty karne! I choć przy każdej kolejnej próbie wyglądał coraz mniej pewnie, to podejmował się wyzwania. Niestety, ani razu nie udało mu się podołać. Zdaniem wielu przegrał przede wszystkim w swojej głowie.

Jak poradzić sobie ze stresem? Psychologia sportu w praktyce

Presja wyniku jest ogromna, nie tylko w zawodowym futbolu. Podejście mentalne jest równie ważne, co forma fizyczna. Przede wszystkim jednak, jedno wynika z drugiego. Jeśli na boisku czujesz się pewnie i silnie, to więcej Ci wychodzi. Dlatego sumienne wykonywanie ćwiczeń i zaleceń treningowych postaw na pierwszym miejscu. Nie zaniedbuj siłowni i nie lekceważ porad trenera. Ćwicz też indywidualnie, jeśli uznasz, że przynosi to efekty.

Nie wszystko zawsze Ci się uda. Nieudany zwód, niecelny strzał – to nie tragedia, nawet jeśli wzbudzi śmiech kibiców czy drwiny kolegów z boiska. Psychologia sportu zakłada, że porażka powinna być przede wszystkim nauczką na przyszłość, więc wyciągaj z błędów wnioski, analizuj swoje mecze i poddawaj się.
Dobrze jest wyjść z założenia, że raz się nie udało, więc powiedzie się przy drugiej próbie. Zadbaj o relaks i skupienie. Wielu profesjonalistów przed meczem koncentruje się, słuchając muzyki. Ulubiona nuta w słuchawkach pozwala na pozytywne pobudzenie się i pełne ukierunkowanie na wyznaczony cel.

Jak poradzić sobie ze stresem? Po pomoc możesz też wybrać się do apteki. Skorzystaj z łagodnych aptecznych specyfików na uspokojenie bez recepty. Pamiętaj jednak, aby nie przesadzić i tuż przed meczem się zmobilizować. Zbytni luz i snucie się po boisku raczej nie przyniesie pożądanego rezultatu.

Czytaj inne porady: 

Zwody piłkarskie, czyli jak okiwać przeciwnika?

Rozgrzewka piłkarska – nie zaniedbuj jej!

Powrót do gry po kontuzjach

 

BUTY PIŁKARSKIE NIKE MERCURIAL CR7

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.