8 najbardziej szalonych akcji marca

sniper

Diego Costa zmienił się w wampira, Leo Messi postanowił ustrzelić kobietę, a Zlatan Ibrahimović poprowadził rozmowę kwalifikacyjną. Ostatnie kilka tygodni obfitowało w niezapomniane momenty, a my zebraliśmy dla Was te najlepsze. Piłka to nie tylko piękne gole i kosztowne transfery. Przed Wami najbardziej szalone akcje marca!

.

  1. Trener Ajaksu doznał groźnej kontuzji

Przykra sprawa, ale kontuzje to nieodłączna część piłki nożnej. Zazwyczaj jednak przydarzają się one piłkarzom, a nie trenerom. Tymczasem ostatnio ogromnego pecha miał szkoleniowiec Ajaksu Amsterdam – Frank de Boer. Słynny Holender podczas meczu w siatkonogę naderwał ścięgno Achillesa i nazajutrz poszedł pod nóż.

.

  1. Leo Messi ustrzelił kobietę siedzącą na trybunach

Lionel Messi w meczu z Villarreal nie miał najlepiej nastawionego celownika. Przekonała się o tym jedna z kibicek. Kiedy w 18. minucie Argentyńczyk uderzył zza pola karnego, piłka przeleciała nad poprzeczką i trafiła fankę w dłoń. Kobieta została uderzona w nadgarstek i od razu zaczęła odczuwać ból. Za kilka sekund byli już przy niej sanitariusze, którzy udzielili jej pomocy.

.

  1. Diego Costa próbował ugryźć Garetha Barry’ego

Skandal w meczu Evertonu z Chelsea Londyn w ćwierćfinale Pucharu Anglii. Gwiazdor „The Blues” Diego Costa został ukarany czerwoną kartką po tym, jak… dosłownie rzucił się do gardła Garetha Barry’ego i próbował go ugryźć. Jakby tego było mało, reprezentant Hiszpanii wcześniej w trakcie meczu splunął w kierunku sędziego, czego jednak arbiter nie zauważył.

.

  1. Zlatan poprowadził rozmowę kwalifikacyjną

Każdy z nas to przechodził. Prasowanie garnituru, ostra spina, powtarzanie formułek o kreatywności i kooperacji – mówiąc krótko: rozmowa kwalifikacyjna. Wyobraźcie sobie teraz, że zamiast nudnego korpo-człowieka rozmowę z wami przeprowadza… Zlatan Ibrahimović. Szok? To mało powiedziane. Zobaczcie, jak zareagował facet z reklamy szwedzkiego napoju Vitamin Well.

.

  1. Pirlo udowodnił, że po prostu widzi więcej

Andrea Pirlo to piłkarz, który ma oczy dookoła głowy. Facet widzi wszystko i zanim inni zdążą pomyśleć, że coś  warto byłoby zrobić, on po prostu przychodzi i to robi. Jeśli za boiskowe dokonania przyznawano by tytuły naukowe, to Pirlo z pewnością byłby profesorem. Dowód? W trakcie meczu MLS Włoch chciał pomóc bramkarzowi swojej drużyny i pokazał mu, w który róg strzeli z rzutu karnego przeciwnik. Niestety, golkiper uparł się, żeby rzucić się w przeciwnym kierunku.

.

  1. Pep Guardiola zrobił „suszarkę” młodemu obrońcy

Kiedy Pep Guardiola czegoś wymaga, to biada temu, kto nie sprosta jego oczekiwaniom. Przekonał się o tym Joshua Kimmich, który w meczu z Borussią Dortmund grał przeciętnie i zaraz po zakończeniu meczu dostał solidną burę od Hiszpana. Takiej „suszarki” nie powstydziłby się nawet Sir Alex Ferguson.

.

  1. Dzieciak z Atletico Madryt i jego bomba z wolnego

Taki gol byłby ozdobą największych hitów Ligi Mistrzów! Piłkarz Atletico Madryt zdobył cudowną bramkę z rzutu wolnego niemal z połowy boiska i… w zasadzie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ten zawodnik ma 11 lat! Ciekawostką jest, że dzieciak nazywa się Joao Assuncao i jest synem byłego piłkarza „Atleti” – Paulo Assuncao.

.

  1. Brazylijski wariat wykopał… węża z boiska

Myślicie, że o piłce wiecie wszystko? No cóż, takiego oryginała na pewno jeszcze nie widzieliście. Brazylijczyk Eder Loko swego czasu zasłynął w swojej ojczyźnie tym, że przed meczami… sika w spodenki. Piłkarz pierwszy raz zrobił to osiem lat temu, tuż przed meczem. Minęło 30 sekund spotkania i bum! Eder strzelił gola. Doszedł do wniosku, że sikanie (!) przynosi mu szczęście i przez kolejne osiem lat powtarzał proceder. Dobrze widzicie. Osiem. Lat. Sympatyczny (i trochę śmierdzący) Brazylijczyk kilkanaście dni temu znowu zabłysnął. Tym razem w czasie meczu ligi regionalnej dopadł węża, który jakimś cudem dostał się na boisko. Błyskawicznie sobie z nim poradził. Zobaczcie zresztą sami!

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.